W wielu firmach budowlanych problem wygląda podobnie: projekty są realizowane, budowy trwają, zespoły pracują, a mimo to koszty robocizny z miesiąca na miesiąc są coraz wyższe. Bez wyraźnego powodu. Bez jednego momentu, w którym „coś się zepsuło”.
Robocizna nie rośnie skokowo. Ona powoli wymyka się spod kontroli.
Godziny, które się „rozchodzą”
Czas pracy zapisywany zbiorczo, po fakcie lub w uproszczonej formie sprawia, że roboczogodziny zaczynają się rozmywać. Trudno jednoznacznie stwierdzić:
ile czasu faktycznie pochłania dany projekt,
gdzie pojawiają się nadgodziny,
które budowy generują największe koszty pracy.
W efekcie robocizna jest rozliczana poprawnie… ale niekoniecznie trafia tam, gdzie powinna.
Praca jest, efektów brakuje
Przestoje rzadko są widoczne w raportach. Brak materiałów, czekanie na decyzję, zmiany w trakcie realizacji – wszystko to kosztuje czas, który zostaje naliczony jako robocizna.
Koszt rośnie, a postęp projektu nie nadąża.
Kosztorys żyje własnym życiem
Założenia kosztorysowe dotyczące roboczogodzin często kończą się na etapie oferty. W trakcie realizacji nikt nie porównuje planu z rzeczywistością. Błędy się powtarzają, a koszty pracy rosną przy każdym kolejnym projekcie.
Gdzie w tym Contractors.es?
Contractors.es to system dla firmy budowlanej, który porządkuje robociznę na poziomie danych, a nie domysłów. Czas pracy jest rejestrowany i przypisywany do konkretnych projektów, co pozwala zobaczyć, gdzie robocizna faktycznie „ucieka”.
Oprogramowanie dla budownictwa umożliwia bieżące porównanie planowanych i rzeczywistych roboczogodzin. Problemy są widoczne w trakcie realizacji, a nie po zamknięciu projektu.
Kontrola zamiast zaskoczenia
Rosnące koszty robocizny rzadko są wynikiem jednego błędu. Najczęściej to efekt braku systemu, który pokazuje pełny obraz. Contractors.es zapewnia przejrzystość danych i pozwala na świadome zarządzanie robocizną w firmie budowlanej.
